blue-kasp17 blog

Twój nowy blog

18.

Brak komentarzy

Oficjalny koniec tego bloga… Przenoszę się na
http://www.lizbethe.blog.pl
. Jeśli komuś się nudzi, to może zajrzeć…

17.

1 komentarz

Jestem pasztetem. Nic na to nie poradzę. Ale im dłużej o tym myślę, dochodzę do wniosku, że nie chciałabym być kimś innym…

16.

2 komentarzy

Ostatnie dwa miesiące były bardzo „inspirujące”:
* zdechł mój kot
* wydałam za dużo pieniędzy na za dużo niepotrzebnych rzeczy
* dostałam się do tak beznadziejnej szkoły, że jeszcze przed rozpoczęciem roku myślę o jej zmianie
* rozpoczęłam intensywną terapię ANTYtrądzikową
* zerwałam znajomośc z pewną żałosną osobą (a nawet dwiema takimi)
* o 180 stopni zmienił mi się muzyczny gust (chociaż zmiany zaobserwowałam już wcześniej)
* zrobiłam kilka rzeczy, o których wcześniej nawet bym nie pomyślała (jakich – nie będę przytaczać ;])
* ogólnie baaardzo się zmieniłam (chyba…)

komuś może wydać się to błahostką, ale według mnie zrobiłam spore postępy i choć trochę otworzyłam się na świat. całkowicie nie otworzę się pewnie nigdy, bo wolę, żeby świat nie wiedział o mnie zbyt wiele…

15.

1 komentarz

Znów depresja… Dostałam się do wybranej szkoły, ale szanowna komisja wykręciła mi niezły numer, bo przydzielili mnie do grupy językowej ang-ros, mimo że chciałam ang-niem/wł… Podobno zależało to od ogólnej ilosci punktów, ale dziwnym trafem 10 osób tylko z mojej klasy ma mniej punktów ode mnie i jest w grupie z niemickim, podczas gdy mi każą się uczyć rosyjskiego. Oczywiście nie zamierzam tego robić, bo po prostu NIENAWIDZĘ tego języka. Teraz muszę czekać do końca sierpnia na rekrutrację dodatkową, żeby zmienić szkołę, bo idioci w tej, do której się dostałam nie mogą utworzyć jeszcze jednej grupy włoskiego lub niemieckiego, mimo że nikt nie chce się uczyć rosyjskiego :(

14.

1 komentarz

Piszę nową notkę, bo tamta była trochę przygnębiająca ;) Mam jednak w życiu szczęście, bo wszystko mi się jakoś ułożyło… Kilka dni po balu dostałam swój wynik testu (baaaaaaaardzo zadowalający ;]) no i oczywiście dostałam się do szkoły, do której chciałam się dostać :D To trochę szczęścia w nieszczęściu, bo do „wymarzonej” klasy zabrakło mi 0,38 punktu, ale i tak się cieszę, przecież nie może być tak źle ;) Teraz już tylko trzymam kciuki za ciocię Kaczkę :)

13.

2 komentarzy

Brak mi odwagi, by zrobić ten ostatni krok. Jestem na skraju, ale za bardzo się boję. Nawet kot podrapał mi przed chwilą rękę… Znak? Czy to znak, że mam skończyć ze sobą? Bo czy jest sens dalej się męczyć, płakać po nocach, a później wyglądać, jak siedem nieszczęść? Moje życie nie miało sensu już w chwili, w której się zaczęło. Byłam skazana na cierpienie i upokorzenia ze strony innychprzez cały czas. Nie mogę tego znieść.
Ludzie mówią, że samobójcy sa egoistami. Że nie myślą o tym, co swoimi czynami wyrządzają innym, a jedynie użalają się nad sobą. Oni nie mogą zrozumieć. Nie mogą. Nie życzę im, żeby kiedykolwiek czuli się tak, jak ja teraz, gdy to wszystko staje mi przed oczami, ale nie potrafię zrobić tej ostatniej rzeczy. Jestem na to za słaba. Czy kiedykolwiek starczy mi odwagi? Nie wiem. Wiem tylko, że dłużej tak żyć nie mogę.

12./666

2 komentarzy

Szatan rządzi!

11.

3 komentarzy

Zaczęłam pisać książkę. A raczej postanowiłam dokończyc coś, co porzuciłam kilka miesięcy temu, będąc w (nieco głębszej niż obecnie) depresji… Wtedy, niestety (a może na szczęście) część tekstu ziszczyłam, ale może odnajdę choć trochę zapisków z tamtego okresu i skleję to w całość. Muszę nad tym jeszcze pomyśleć ;)
W międzyczasie rozwiązało się kilka problemów, ale również (oczywiście) pojawiło się kilka nowych… Nikt chyba nie uwierzy, że się zakochałam. Boże. To chyba jedna z najgorszych rzeczy, jaka mogła mi się przytrafić, ale stało się. Nie będę się zbytnio zagłębiać w temacie, bo jeszcze bardziej pogrążę się w rozpaczy, ale można się domyślić, że nic dobrego z tego nie wyniknie…

10.

4 komentarzy

9 czerwca nastąpi mój zgon. Dałam się namówić na pójście na ten cholerny bal gimnazjalny (jakby komuś zależało) pewnym dwóm osobom, bardzo miłym zresztą, ale nie rozumiejącym moich problemów… Nie mam pieniędzy/sukienki/partnera do poloneza, ale może jakoś przeżyję ;) Na razie (razem, czy oddzielnie?) skupiam się na poprawianiu ocen, a tego się niestety trochę uzbierało… Muszę poprawić 5 przedmiotów, bo inaczej mogę zapomnieć o pewnej placówce oświatowej…

9.

1 komentarz

Jestem załamana. Właśnie dowiedziałam się, że moja rodzona matka jest tak głupia, że dała się wciągnąć w niezłe bagno, popełniając przy okazji przestępstwo… Brak mi słów. Chciałąbym teraz z kimś o tym porozmawiać, miec kogoś bliskiego… Ale jestem sama, kolejny raz. Teraz, gdy już o tym wiem, wszystko wydaje mi się takie oczywiste… Głupia p****. Nie obchodzi jej to, że ja żyję praktycznie w nędzy i jestem wyrzutkiem społeczeństwa. Ona woli pomagać jakiemuś s***********, który, jak sądzę jest alkoholikiem i ja bije.

Myślę, że nie dożyję nawet 6 czerwca. W niedzielę moje urodziny – myślę, że właśnie wtedy zakończe móje nędzne życie.


  • RSS